Home Dla kibica Seniorzy - u siebie z Wielkopolską Komorniki
Seniorzy - u siebie z Wielkopolską Komorniki PDF Drukuj Email
Wpisał Administrator | Sobota, 26. Kwiecień 2014 19:15

Kolejne spotkanie ligowe na zbąszyńskim Orle rozegrali seniorzy Obry w ramach rozgrywek Poznańskiej Klasy Okręgowej.

Wielkopolska Komorniki to od lat ciężki rywal dla Obry w rozgrywkach klasy okręgowej, czego przykład mieliśmy na jesień 2013r., kiedy to Obra przegrała w Komornikach 4-3. Trener zbąszyńskiego zespołu desygnował na dzisiejsze spotkanie ten sam skład, co tydzień temu w pojedynku z Błękitnymi Wronki (0-0). Ku uciesze licznej grupy kibiców, gospodarze już w 9 minucie obejmują prowadzenie. Gola zdobył Marcin Walda, po przejęciu źle rozegranej piłki w strefie obronnej gości, ograł bramkarza, a próbujący interweniować obrońca minął się z piłką na linii bramkowej i Obra objęła prowadzenie. Dziewięć minut później było już 1-1, a gola dla gości zdobył nie kto inny jak Adam Baranowski ( pewnie on sam nie wie, ile już goli zdobył w pojedynkach z Obrą- niestety dla Obry). Upływały kolejne minuty i każda z drużyn mogła się pokusić o zdobycie gola dającego prowadzenie w tym spotkaniu. Kolejny raz źle rozegrana piłka w strefie obronnej gości z Komornik padła łupem Jonasza Pietrzaka, który ograł bramkarza gości, a piłka jeszcze odbiła się od słupka wpadła do bramki Wielkopolski. Do przerwy Obra wygrywa 2-1. Drugie 45 minut meczu zaczęło się od nawałnicy, która przeszła nad boiskiem, która znacznie utrudniła składne rozgrywanie akcji.W 49 minucie mogliśmy mieć podwyższenie wyniku, jednak Hubert Chwalisz trochę przekombinował i nie zdołał pokonać bramkarza przyjezdnych. W tej części spotkana za sprawą ciągle padającego deszczu szczególnie utrudnione zadanie mieli bramkarze, którzy szczególnie musieli uważać na piłki, które kozłowały przed samą bramką, żeby czasem nie zatrzepotały w bramce, a tym samym uszczęśliwiły jedną z drużyn zdobyciem gola. Pomiędzy 55 a 75 minutą mamy klasyczną wymianę ciosów, lecz bez efektu w postaci gola. Końcówka meczu to nerwowa gra gospodarzy i próby gości mające na celu wyrównanie stanu spotkania, jednak po upływie 93 minut pani Katarzyna Lisiecka- Sęk zakończyła spotkanie i kolejne trzy punkty zbąszynianie mogli dopisać do ligowego dorobku. Należy również podkreślić dobre prowadzenie zawodów przez Panią arbiter główną tego spotkania, która potrafiła utemperować kilkukrotnie zawodników zarówno jednej jak i drugiej drużyny. Do poprawy nadaje się tylko zachowanie trenera gości, ale to akurat "element" chyba niereformowalny, który dał już kiedyś pokaz swoich zdolności będąc trenerem drużyny NKS Niepruszewo...

W spotkaniu wystąpili:

J. Nowak, Sz. Łamaszewski, R. Turkowiak (H. Ratajczak), T. Kroczek, K. Dymowłok, K. Woźniak ( P. Matysiak), J. Zmuda, J. Pietrzak, P. Przygocki ( P. Kaczmarek), M. Walda (P. Guła), H. Chwalisz

Do dyspozycji trenera pozostali: K. Kraszewski, J. Beyer

» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.